Czy nauczyciel, wychowawca, pracujący z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie (w tym będących obywatelami Ukrainy), mogą bronić się przed agresywnymi atakami z ich strony?

Czy nauczyciel, wychowawca...

  1. Rozpocznijmy od tego, że już w art. 5 ustawy Prawo oświatowe, czytamy, że nauczyciel w swoich działaniach dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych ma obowiązek kierowania się dobrem uczniów, troską o ich zdrowie, postawę moralną i obywatelską, z poszanowaniem godności osobistej ucznia. Niniejszy przepis stanowi odpowiednik art. 6 ustawy Karta Nauczyciela zawierającego podobną deklarację. Kierowanie się dobrem ucznia z poszanowaniem jego godności osobistej, jest wielokrotnie deklarowane w przywołanych ustawach i bez wątpienia można tej regulacji nadać status, ogólnej zasady polskiego prawa oświatowego. Ze wskazanymi zapisami korelują przepisy Konstytucji RP, w tym art. 30: ,,Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych”; art. 31 ust. 3: ,,Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw”; czy w art. 41 ust.1: ,,Każdemu zapewnia się nietykalność osobistą i wolność osobistą. Pozbawienie lub ograniczenie wolności może nastąpić tylko na zasadach i w trybie określonych w ustawie”. Jak zatem, w tak ukształtowanej rzeczywistości prawnej, nauczyciel, którego zdrowie jest zagrożone przez agresywne działania ucznia, ma się bronić, w jaki sposób działać, aby jego zachowanie nie zostało uznane za naruszenie nietykalności cielesnej ucznia, czy jego godności osobistej, szczególnie w sytuacji, gdy mamy pod opieką uczniów z niepełnosprawnością intelektualną czy niepełnosprawnościami sprzężonymi?
     
  2. Każdy nauczyciel podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych na zasadach określonych w ustawie Kodeks karny. Znamienne są w tym przypadku określenia podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Podobna konstrukcja prawna stosowana jest w przepisach karnych np. w art. 222 k.k. penalizującym przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Wskazane cechy przepisu art. 63 ust. 1 ustawy Kata Nauczyciela oznaczają, że działanie podjęte przez sprawcę w czasie, gdy nauczyciel nie wykonuje swoich obowiązków lub pozostają one bez związku przedmiotowego (np. naruszenie nietykalności nauczyciela nastąpiło na tle porachunków osobistych), podlega kwalifikacji na podstawie innego przepisu kodeksu karnego. Czynności służbowe to te, które znajdują odzwierciedlenie w rzeczywistych działaniach dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych nauczyciela, opisanych w prawie. Najbardziej czytelnym jest tutaj przywoływany już wcześniej przepis art. 6 ustawy Karta Nauczyciela wskazujący obowiązki nauczyciela. Oczywiście w tym momencie rodzi się pytanie, czy nauczyciel w sytuacji bezpośredniego ataku na jego zdrowie lub życie podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych - szczególnie w sytuacji przewagi siły po stronie ucznia – jest uprawniony do użycia prawem przypisanych środków materialnych, chociażby takich jakie znajdują się na wyposażeniu służb działających w obszarze bezpieczeństwa publicznego. Mam tutaj na myśli środki przymusu bezpośredniego, których użycie uregulowane zostało w ustawie z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. W art. 2 ust. 1 znajduje się zamieszczony w oparciu o zasadę numerus clausus wykaz osób uprawnionych do używania lub wykorzystywania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej, wśród których nie zostali ujęci nauczyciele.

    Pewnym wyjątkiem ujętym w przywoływanej ustawie są pracownicy zakładów poprawczych, schronisk dla nieletnich, okręgowych ośrodków wychowawczych lub młodzieżowych ośrodków wychowawczych, którzy mogą używać lub wykorzystywać środki przymusu bezpośredniego z wyłączeniem broni palnej, z tym, że decyzję o użyciu lub wykorzystaniu środków przymusu bezpośredniego przez uprawnionego, będącego pracownikiem zakładu poprawczego, schroniska dla nieletnich, okręgowego ośrodka wychowawczego lub młodzieżowego ośrodka wychowawczego podejmuje: 1) dyrektor zakładu, schroniska lub ośrodka, w których nieletni jest umieszczony, albo –w razie nieobecności tego dyrektora – zastępujący go pracownik pedagogiczny; 2) inny pracownik zakładu, schroniska lub ośrodka, w których nieletni jest umieszczony – w razie bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie uprawnionego lub innej osoby – art. 35 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ustawa nie nadaje uprawnień korzystania ze wskazanych środków, innym pracownikom publicznych placówek systemu oświaty, szczególnie ujętych w rozporządzeniu Ministra Edukacji i Nauki z dnia 30 marca 2023 r. w sprawie niektórych publicznych placówek systemu oświaty, jak: młodzieżowym ośrodkom socjoterapii czy specjalnym ośrodkom szkolno-wychowawczym.    
     
  3. Wobec powyższego należy wnioskować, że nauczyciel, jako osoba interweniująca w sytuacji kryzysowej, poza realizacją wewnętrznych procedur interwencyjnych przyjętych w danej szkole czy placówce, korzysta z ogólnych uprawnień przysługujących każdemu obywatelowi w sytuacji wystąpienia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem, bez związku z tym, że agresor będzie odpowiadał np. za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego (niniejsze wynika z omawianej na łamach tego opracowania art. 63 ust. 1 ustawy Karta nauczyciela). Należy również dostrzec istotną różnicę pomiędzy bezpieczeństwem prawnym, jakiego nauczyciel doświadcza w związku z przyznanym mu statusem osoby korzystającej z uprawnień przysługujących funkcjonariuszom publicznym, a bezpieczeństwem fizycznym, jakie nauczyciel niejednokrotnie musi zapewnić sam sobie. Agresor dopuszczający się zamachu na zdrowie lub życie nauczyciela, nie będzie zapewne powstrzymywał się od zamachu tylko z powodu istnienia ochrony prawnej przysługującej osobie pokrzywdzonej. Gdyby bowiem tak było, nie dochodziłoby do przestępstw skutkujących na przykład uszczerbkiem na zdrowiu. To nauczyciel poprzez posiadanie odpowiedniej wiedzy jest w stanie skutecznie obronić siebie przed aktem użycia siły przez ucznia. 
     
  4. Regulacja prawna dotycząca obrony koniecznej, bo o tym rodzaju działań przypisanych każdemu obywatelowi mowa, zawarta została w rozdziale kodeksu karnego pn. ,,Wyłączenie odpowiedzialności karnej”, a dokładniej w art. 25: ,,Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”. Dotyczy ona czynów, które wprawdzie wypełniają znamiona czynu zabronionego, to jednak nie stanowią przestępstwa z uwagi na zaistnienie okoliczności wyłączającej bezprawność czynu. Warto zauważyć, że popełnienie czynu w warunkach wyłączenia bezprawności dezaktualizuje problem winy i skutków prawnych czynu (jak dzieje się to na przykład w ramach dozwolonej obrony koniecznej), to już zaistnienie okoliczności uchylających winę, nie oznacza zgodności z prawem popełnionego czynu. Z tego względu niejednokrotnie w określonych warunkach, wobec osób popełniających czyn zabroniony, którym nie można przypisać winy (na przykład niepoczytalność i poczytalność ograniczona), stosuje się środki nie mające charakteru karnego, a jedynie charakter zabezpieczający. Obrona konieczna jest klasycznym kontratypem (okoliczności uchylające bezprawność czynów wypełniających znamiona czynu zabronionego w języku prawniczym noszą nazwę kontratypów), polega bowiem na odpieraniu bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem.  
     
  5. Prawo do obrony jest prawem samoistnym, co oznacza, że korzystanie z niego nie doznaje ograniczeń, w szczególności nie można odmawiać prawa do czynnej obrony wymaganiem, aby nie istniał inny sposób uniknięcia zamachu.
    Casus nr 1: uczeń specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, wymagający stosowania specjalnych oddziaływań wychowawczych, mający 21 lat, przewyższający warunkami fizycznymi, w tym ciężarem ciała, swoją wychowawczynię, będąc w stanie widocznego wzburzenia, gwałtownie skierował się w kierunku wychowawczyni. Trzymając w ręku ołówek wykrzykiwał, że zrobi jej krzywdę. Wychowawczyni chwyciła stojące obok niej krzesło i zasłoniła się nim, a w trakcie ataku ucznia, odpychała nim ucznia od siebie. Wspomniany przymiot prawa (jako prawa samoistnego) do obrony koniecznej oznacza, że wybór sposobu obrony, użytych w tym celu przedmiotów ochrony, należy wyłącznie do pokrzywdzonego. W świetle orzecznictwa Sądu Najwyższego osoba zaatakowana nie ma obowiązku ratowania się ucieczką ani ukrywania się przed napastnikiem, nie musi też ostrzegać go, że użyje niezbędnych środków, jeżeli napastnik nie odstąpi od kontynuowania zamachu. Również możliwość zwrócenia się o pomoc do funkcjonariuszy ochrony porządku prawnego nie odbiera osobie zaatakowanej prawa do czynnego odparcia zamachu.
     
  6. Art. 25 k.k. używa określenia ,,zamach”, przez który należy rozumieć takie zachowanie człowieka, które stwarza realne zagrożenie dla dobra chronionego prawem.
    Casus nr 2: Jan K. jest nauczycielem pełniącym dyżur na przerwie śródlekcyjnej. W pewnym momencie do budynku szkoły wbrew obowiązującym wewnętrznym przepisom, wszedł mężczyzna, którego wizerunek wielokrotnie prezentowany był w lokalnych mediach, jako osoby mogącej stanowić zagrożenie dla zdrowia i wolności dzieci. Nauczyciel wezwał intruza do natychmiastowego opuszczenia budynku szkoły. Intruz nie reagował na te wezwania.

    Zamachem najczęściej jest działanie o charakterze agresywnym, ale może ono również polegać na zaniechaniu naruszającym lub zagrażającym dobru prawnemu, co uzasadnia podjęcie działań obronnych, jak miało to miejsce w zaprezentowanym powyżej casusie (zaniechanie intruza do opuszczenia budynku szkoły, a tym samym do odsunięcia zamachu). Należy w tym momencie dodać, że regulacja wyraźnie wskazuje, że prawo do obrony przysługuje wobec zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem, a więc nie tylko na zdrowie, wolność, mienie i bezpieczeństwo publiczne, lecz również na inne dobra, np. cześć i nietykalność jednostki. Rzecz jasna, środki i sposób obrony muszą być współmierne do zagrożenia wywołanego zamachem, co wynika z regulacji przekroczenia granic obrony koniecznej. 
    Obrona może dotyczyć zarówno odpierania zamachu na dobro własne (np. życie i zdrowie nauczyciela), jak i na dobro innej osoby (np. życie i zdrowie ucznia zagrożone bezprawnym, rzeczywistym działaniem innego ucznia) lub dobro społeczne. Działanie obronne musi w końcu, być skierowane przeciwko napastnikowi, a nie osobie trzeciej, gdyż wtedy traci ono charakter obrony koniecznej. 
     
  7. Kolejnym warunkiem ujętym w art. 25 k.k. jest bezpośredniość zamachu, oznaczająca natychmiastowe niebezpieczeństwo zagrażające dobru prawnemu. Warto podkreślić, że prawo do obrony przysługuje już w momencie bezpośredniego zagrożenia dobra, a nie dopiero w chwili, gdy to dobro zostało naruszone, gdyż wtedy mielibyśmy do czynienia z obroną spóźnioną lub retorsją wobec sprawcy zamachu. Zatem w casusie nr 1, wychowawczyni miała prawo podjęcia obrony przed zamachem już w momencie zbliżania się wychowanka do niej (bowiem z tła sytuacyjnego jasno wynikał zamiar spowodowania bezpośredniego, rzeczywistego zamachu na zdrowie i życie wychowawczyni), a nie w momencie zadawania uderzenia uzbrojoną w ołówek ręką, co mogłoby spowodować ciężkie uszkodzenie ciała lub śmierć, a tym samym skutecznie uniemożliwiłoby właściwą obronę. Przytaczana w tym przykładzie bezpośredniość zamachu, zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, związana jest z wysokim stopniem prawdopodobieństwa, że zagrożone dobro zostanie zaatakowane niezwłocznie. O tym, czy zachodzi zamach bezpośredni, decyduje zachowanie się osoby atakującej w całym przebiegu zdarzenia, a nie tylko w momencie podjęcia akcji obronnej, zwłaszcza, gdy po pierwszym ataku i krótkiej przerwie napastnik zmierza do jego powtórzenia, a istnieje wysoki stopień prawdopodobieństwa, że zamiar swój zrealizuje w najbliższej chwili.
     
  8. Casus nr 3: do szkoły wtargnął intruz (zgodnie z opisem casusu nr 2. Oczywiście tym intruzem mógłby być również uczeń lub były uczeń szkoły, co potwierdzają doniesienia medialne ostatnich lat), który zgromadził kilkoro uczniów wraz z nauczycielem dyżurującym w pomieszczeniu magazynowym sprzętów wychowania fizycznego (nauczyciel nie podjął działań w ramach obrony koniecznej w momencie wtargnięcia napastnika do szkoły). Po kilkunastu minutach, nauczyciel postanowił obezwładnić napastnika używając w tym celu przechowywanego w pomieszczeniu kija do hokeja halowego. Czy obrona konieczna była wciąż dozwolona? W takim przypadku, to jest zamachów związanych z przestępstwami trwałymi (wzięcie zakładników), bezpośredniość zamachu istnieje tak długo, jak długo trwa stan bezprawia, co uzasadnia prawo do obrony w każdym momencie tego stanu. Niezwykle istotne jest to, aby ocena bezpośredniości zagrożenia zamachem była dokonywana na tle konkretnych okoliczności zdarzenia. Można bez wątpienia przyjąć tezę, że zamach będzie charakteryzował się bezpośredniością, wówczas, gdy wszedł w fazę usiłowania przestępstwa, chociaż zachowanie poprzedzające usiłowanie, które wskazuje, że zamach niewątpliwie i niezwłocznie nastąpi, też może uzasadniać obronę konieczną.  
     
  9. Prawo do czynnej obrony przysługuje jedynie wobec zamachów bezprawnych. Są nimi przede wszystkim zamachy przestępne, chociaż nie tylko. Można odpierać bezprawny zamach (ze strony osoby nieletniej, niepoczytalnej lub działającej w usprawiedliwionym błędzie, mimo, że sprawcy zamachu nie można przypisać winy).
     
  10. Casus nr 4: nauczyciel podczas lekcji celowo prowokuje ucznia do zachowań agresywnych poprzez przypisywanie mu nieprawdziwych cech. Widząc rosnący poziom agresji u ucznia, nie zaprzestaje swojego działania, co skutkuje bezpośrednim zamachem podjętym przez ucznia. Czy prawo do obrony koniecznej wciąż będzie przysługiwało nauczycielowi? Zasadniczo należy przyjąć, że okoliczność, że zamach został wywołany niewłaściwym zachowaniem się napadniętego (np. jego złośliwością adresowaną do ucznia), nie likwiduje sama przez się prawa do obrony. Jednak ze względu na subiektywny warunek działania w obronie koniecznej, polegający na woli odparcia rzeczywistego i bezprawnego zamachu, trzeba uznać, że celowe sprowokowanie (jak ma to miejsce w sytuacji opisanej w casusie nr 4) zamachu po to, by zaatakować sprowokowanego, nie mieści się w granicach obrony koniecznej. 
     
  11. Zapewnione przez art. 25 k.k. prawo do skutecznej obrony oznacza możliwość takiego odparcia zamachu, które zapewni ochronę zaatakowanego dobra przed jego naruszeniem lub unicestwieniem. Dlatego też odpierającemu bezprawny zamach wolno jest użyć wszelkich dostępnych środków, które są konieczne i będą skuteczne do jego odparcia, w tym broni palnej, noża lub innego niebezpiecznego przedmiotu, chociażby napastnik takim narzędziem się nie posługiwał, jednakże swoją brutalnością i siłą stwarzał poważne zagrożenie dla osoby napadniętej. Oczywiście uwaga ta dotyczy zwłaszcza odpierania zamachów na życie, zdrowie lub wolność osoby, gdy przewaga jest po stronie napastnika (dla przykładu Sąd Apelacyjny w Katowicach słusznie wskazał, że złapanie przez pokrzywdzoną za nóż i podjęcie z użyciem tego narzędzia obrony, w sytuacji, gdy był on jedynym przedmiotem mogącym skutecznie powstrzymać napastnika, nie może być traktowane, jako użycie niewspółmiernego środka obrony). Wracając na chwilę do casusu nr 1 tj. do sytuacji, gdzie agresorem jest wychowanek, posiadający określone przymioty fizyczne własnego ciała jak: ciężar ciała i posturę, atakujący swoją wychowawczynię przy pomocy niebezpiecznego narzędzia, jakim jest ołówek (liczy się bowiem w tym momencie sposób użycia tego przedmiotu, a nie jego właściwości fizyczne), nie można narzucić pokrzywdzonej a priori obowiązku skorzystania w procesie ochrony własnego życia i zdrowia, a być może zdrowia i życia innych wychowanków pozostających pod jej opieką, z tego samego przedmiotu (środka ochrony). Gdyby bowiem przyjąć taką tezę za właściwą, przepis obrony koniecznej byłby nieskuteczny i dawał przyszłym pokrzywdzonym tylko iluzoryczną ochronę ich dóbr prawem chronionych.
     
  12. Casus nr 5: wychowawczyni broniąc się przez swoim wychowankiem (w sytuacji opisanej w casusie nr 1) doprowadziła do naruszenia czynności narządów ciała u agresora (wychowanka), polegających na złamaniu dwóch żeber. Pytanie: czy wolno przy ocenie właściwości i prawidłowości zastosowania obrony koniecznej przez nauczyciela, brać pod uwagę skutki jego działania obronnego? Przy odpowiedzi na tak postawione pytanie, warto odnieść się do wyroku Sądu Najwyższego, który wskazał, że to napastnik musi sobie przypisać winę za szkody czy uszczerbek, jaki poniósł z rąk odpierającego bezprawny zamach. Zatem, niebezpieczeństwo zamachu należy oceniać w czasie jego wystąpienia i w związku z jego przebiegiem, czyli ex ante, a nie ex post. Nie powinno się zatem sugerować skutkami obrony, nawet gdy są nimi śmierć lub ciężkie uszkodzenie ciała napastnika (podobnie wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie).   
     
  13. Kwestie odpowiedzialności za czyny zabronione, w tym okoliczność wyłączającą odpowiedzialność karną z tytułu niepoczytalności i poczytalności ograniczonej, ujęte zostały w innym opracowaniu.

Stan na dzień 9 lipca 2023 r.